środa, 5 marca 2014

Opowiadanie Andrew - Jak tu dotarłem




Kiedy byłem jeszcze młodym wilkiem, nagle las się zapalił. Razem z całą rodziną ewakuowaliśmy się z tej części lasu idąc coraz dalej, lecz napotkaliśmy na przeszkodę. Był to pociąg, który stoi czekając na zielone światło. Ojciec zadecydował, abyśmy szli górą, ponieważ dołem jest niebezpiecznie. Po tym każdy wszedł na pociąg i zeskoczył po drugiej stronie. Ale wejść tam było ciężko. W końcu kiedy na ten pociąg wszedłem, właśnie ruszał. Rodzice wołali, abym zeskoczył, ale się bałem. Rodzice mnie jeszcze gonili, ale pociąg był szybszy, więc nie mogli mnie dogonić, a ja zeskoczyć, ponieważ już to było zbyt niebezpieczne. W końcu przejechałem tak 2 miasta, i kiedy pociąg stanął, wreszcie wyskoczyłem. Niestety rodzina była daleko, ale mimo to zacząłem ich szukać. Nie znalazłem rodziny, ale zauważyłem, że ktoś do mnie podchodzi. Próbowałem uciekać, ale mnie złapał. Na szczęście był to tylko weterynarz. Kiedy zaniósł mnie do swojego gabinetu, po tym jak mnie zbadał i poszedł odebrać telefon, ja zacząłem rozglądać się po całym gabinecie. W końcu weterynarz wrócił. Potem znowu mnie wziął, i wypuścił z powrotem do lasu. Zacząłem wędrować po lesie, szukając dobrego miejsca na schronienie. Kiedy byłem już w miejscu, w którym można by było zamieszkać, nagle wyszedł inny wilk. Prawdopodobnie z watahy lub z rodziny, która mieszka w pobliżu. Okazało się, że z watahy.

[ktokolwiek]


Uwaga czekamy na dokończenie !!! Kto pierwszy ten lepszy ;) 

 Gratulacje Andrew !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz