Był to zimny dzień. Razem z bratem błądziliśmy już kilka tygodni, a z resztą kto by w tedy zliczał czas. prostu szukaliśmy nory. Nawet taka optymistka jak ja, straciła by już nadzieje. Błąkaliśmy się po jałowej ziemi, zaczęło nam więc brakować wody nie mówiąc już nawet o tym że cały czas byliśmy głodni. Podczas naszej tułaczki znaleźliśmy tylko jednego martwego zająca. Lecz nagle ....
[ biały kieł]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz